ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREZielona energia
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

PE za zmianami w unijnym systemie handlu emisjami
06.02.2018r. 17:50 06.02.2018r. 14:01

W Parlamencie Europejskim odbyło się we wtorek głosowanie w sprawie zmian w unijnym systemie handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla (EU ETS) po 2020 roku. Europosłowie głosowali za zmianami.
Projekt zmian zakłada miedzy innymi podwojenie do 2023 roku wolumenu uprawnień, które trafią do tzw. rezerwy stabilności rynkowej (MSR). Jednocześnie ustalono wzrost, z poziomu 1,74 proc. do 2,2 proc. tzw. współczynnika liniowej redukcji emisji, co oznacza, że limit emisji od 2021 roku będzie corocznie obniżany o 2,2 proc. Jednocześnie nie wcześniej niż 2024 roku, po analizie skutków zmiany, może dojść kolejnego podwyższenia współczynnika.

Projekt porozumienia zakłada też, że rezerwę dla nowych instalacji będą tworzyć niewykorzystane uprawnienia z bieżącego okresu 2013-2020 oraz 200 mln uprawnień z MSR. Jednocześnie do 200 mln uprawnień może zostać zwróconych do MSR, jeśli nie zostaną wykorzystane w okresie 2021-2030.

Przepisy wprowadzają mechanizmy, które mają zapobiegać przenoszeniu produkcji poza Europę przez przedsiębiorstwa w związku z polityką redukcji emisji. Sektory o najwyższym ryzyku otrzymają swoje uprawnienia do emisji w ramach ETS bezpłatnie, mniej narażone sektory otrzymają nieodpłatnie 30 proc. uprawnień.

Przyjęte przez PE przepisy, wrócą teraz do Rady w celu formalnego przyjęcia przed publikacją w Dzienniku Urzędowym UE.

Nasza dyplomacja robiła wiele, żeby powstrzymać przyjęcie tych przepisów. Polska głosowała przeciwko mandatowi do rozmów dla Rady UE w tej sprawie. Ostateczny kompromis, który został we wtorek przegłosowany przez europosłów, również nie podobał się Warszawie, ale na poziomie Rady UE delegacja z Polski wstrzymała się od głosu.

Z wyliczeń Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej wynika, że na zakup uprawnień do emisji CO2 w latach 2021-2030, czyli okres, który obejmuje reforma, największe firmy energetyczne w kraju będą potrzebować ok. 130 mld zł.

"Ta decyzja wpisuje się w szeroko rozumiany trend dekarbonizacji - oczywiście nie budzi ona naszego entuzjazmu. Niestety będzie ona skutkowała podwyżką ceny uprawnień do emisji i prawdopodobnie przełoży się na cenę energii na rynku hurtowym. To zła wiadomość, zarówno dla spółek energetycznych, jak i klientów" - powiedział PAP prezes Tauronu Polska Energia Filip Grzegorczyk. "Celem tych regulacji nie jest w żadnym razie zapewnienie niskiej emisji gazów cieplarnianych, a wyeliminowanie węgla" - podkreślił.

Koszty dla sektora energetycznego to jednak nie wszystko. Reforma przewiduje bowiem też zyski (mechanizmy solidarnościowe, darmowe uprawnienia), które szacowane są na ok. 65 mld zł.
Główny powód niezadowolenia Polski w czasie negocjacji wiązał się z zamknięciem możliwości finansowania projektów węglowych z funduszu modernizacyjnego. Polska jeszcze w 2014 r. wywalczyła, że dostanie jego największą cześć (135 mln uprawnień do emisji, czyli 43 proc. całej dostępnej puli). Biorąc pod uwagę dzisiejsze ceny (niecałe 9 euro za pozwolenie), to prawie 5 mld złotych, które ma iść na inwestycje w sektor energetyczny.

Jednak reforma systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych (EU-ETS) została tak pomyślana, by ich cena poszła w górę nawet do ponad 30 euro/t. Z jednej strony, ma to wymuszać na firmach inwestycje w technologie powstrzymujące emisję, wychwytywanie i składowanie CO2, a z drugiej strony, zwiększyć wartość środków na modernizację dla biedniejszych krajów.

Fundusz modernizacyjny będzie finansowany z aukcji 2 proc. wszystkich uprawnień do emisji. Będą z niego mogły skorzystać państwa UE, w których PKB per capita jest niższy od 60 proc. średniej UE, w tym Polska. Fundusz ten ma zostać przeznaczony na wsparcie inwestycji w wytwarzanie i wykorzystywanie energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, poprawę efektywności energetycznej, magazynowanie energii i modernizację sieci energetycznych. Projekty dotyczące wytwarzania energii z wykorzystaniem stałych paliw kopalnych m.in. węgla będą wyłączone, z wyjątkiem ogrzewania sieciowego w Bułgarii i Rumunii.

Reforma przewiduje, że wzrost rocznej redukcji uprawnień do emisji, które mają zostać wprowadzone na rynek (tzw. liniowy współczynnik redukcji) wyniesie 2,2 proc. od 2021 r. w porównaniu z obecnie planowanym 1,74 proc. Spadek liczby uprawień do emisji ma się przyczynić do większego popytu na uprawnienia, a co za tym idzie - zwiększyć ich ceny. W założeniu twórców reformy ma to przyspieszyć ograniczanie emisji gazów cieplarnianych w UE i przechodzenie na "zielone technologie".

Przegłosowane przez eurodeputowanych porozumienie przewiduje też podwojenie rezerwy stabilności rynku ETS tak, aby była zdolna do ściągnięcia z rynku do 24 proc. nadwyżkowych uprawnień rocznie przez okres pierwszych czterech lat.

"Osiągnięty kompromis między Parlamentem Europejskim i państwami członkowskimi, choć nie jest idealny, daje na to szansę. Uzyskaliśmy dodatkowe uprawnienia do emisji dla przemysłu energochłonnego - naszych hut, producentów nawozów, cementu, papieru czy ceramiki. To ważne, bo nie możemy w UE wybierać między reindustrializacją i miejscami pracy a ochroną środowiska i klimatu" - podkreśla szef komisji przemysłu PE Jerzy Buzek (PO).

Zmiany pozwolą na wydłużenie ochrony przedsiębiorstw zagrożonych tzw. ucieczką emisji, czyli przeniesieniem się poza UE. Sektory o najwyższym ryzyku otrzymają swoje uprawnienia do emisji w ramach ETS bezpłatnie, mniej narażone sektory otrzymają nieodpłatnie 30 proc. Polska energetyka będzie mogła - podobnie jak obecnie - korzystać z darmowych uprawnień.

Porozumienie odnośnie zmian w EU ETS zostało przyjęte przez PE 535 głosami za, przy 104 przeciwko i 39 wstrzymujących się. Tekst, który PE wróci teraz do Rady UE do formalnego przyjęcia. Następnie zostanie opublikowany w Dzienniku Urzędowym UE. Reforma wejdzie w życie w 2021 r.; od tego momentu zacznie też działać fundusz modernizacyjny.

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2018
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE